“modny klub”

Marcin pisze o przesileniu społecznościówkami. Być może jest coś na rzeczy.

Podoba mi się jego porównanie:

serwis społecznościowy to “modny klub”, w którym “wszyscy są”. “modny klub” jest dlatego modny, że nie będzie modny wiecznie.

Podobna do metafory społeczności jako “imprezy”.

Może mamy do czynienia z sytuacją, gdy ludzie mają dość “modnych klubów”, których szefostwo musi starać się schlebiać jak największej liczbie osób. Być może ludzie zaczną teraz częściej chodzić na mniejsze imprezy, które lepiej będą realizować ich potrzeby?

Ogłoszenie

Ze względu na brak czasu, nie zawieszam bloga, ale zmieniam jego formułę. Będzie on czymś w rodzaju notatnika. Nie chcę moich “przemyśleń” jednak chować tylko dla siebie, bo wierzę, że gdy ktoś je przeczyta to może poprawi mój tok myślenia, albo wskaże nowe kierunki. To oczywiście nie wyklucza innego rodzaju wpisów.

Będą też pojawiać się wpisy z linkami - do stron, na których znalazłem coś wartościowego. Nie będę się jednak bawił w Tak więc to ostatnia szansa, żeby się odsubskrybować, jeżeli ktoś ma oczywiście ochotę.

Na koniec polecam bardzo ciekawy i skuteczny sposób na poradzenie sobie ze zbyt dużą ilością informacji. Dzięki Arek!

Afterparty - Spodek 2.3

Dzisiaj odbyło się trzecie spotkanie branży IT z aglomeracji śląskiej - Spodek 2.3. Spotkanie wg mnie bardzo udane (szczególnie afterparty), ale po kolei.

Na pierwszy ogień poszedł Tomasz Powierża z numeroo.pl. Opowiedział o tym jaka była geneza powstania numeroo.pl, po co jest ten serwis i czym ma być w 2010 roku ;) Przyznaję, że gdy pierwszy raz zobaczyłem numeroo.pl pomyślałem “fajny pomysł, szkoda tylko, że nie wypali”. Po dzisiejszej prezentacji Tomka zmieniam zdanie. Tomek doskonale zdaje sobie sprawę z pewnych “słabych” punktów numeroo.pl i wie jak im zaradzić. Czy się uda, zobaczymy. Niestety nie wszystko zależy od niego. W “kuluarach” Tomek zdradził, że numeroo.pl ma dużą szansę na pozyskanie dużego “sprzymierzeńca”. Trzymam kciuki i życzę powodzenia.

darmowy hosting obrazków

Drugi w kolejności był Maciej Budzich, autor blog.mediafun.pl. Maciek radził startup’om jak sobie radzić z dziennikarzami - podobno “flecistki - śnieżynki” doskonale się do tego nadają ;) Prezentacja utwierdziła mnie tylko w przekonaniu, że Maciek wielkim fanem mediów jest i basta! W swojej prezentacji nawiązał również do działań numeroo.pl, które miało swoje kilka minut w Dzień Dobry TVN.

darmowy hosting obrazków

Trzecim prelegentem był Łukasz Zjawiński (softical.pl) z prezentacją poświęconą oprogramowaniu mobilnemu. Mam jednak wrażenie, że Łukasz próbował przekonać do rozwiązań mobilnych, osoby, które są już świadome ich możliwości. Z prezentacji i krótkiej dyskusji zaraz po niej, można było wyciągnąć dwa wnioski:

  1. duże firmy widzą przydatność aplikacji mobilnych i wyposażają w nie swoich pracowników
  2. “zwykli” użytkownicy nie korzystają z aplikacji, serwisów mobilnych bo nie są uświadomieni, co do ich możliwości

darmowy hosting obrazków

Relację live na blipcaście zdominowała ekipa z Warszawy ;). Byłoby inaczej, ale kawiarniane wifi sprawiało kłopoty. Może następnym razem śląska ekipa mocniej zaistnieje na Blipie.

Po prezentacjach, impreza przeniosła się na pięterko ;) gdzie toczyły się bardzo ciekawe dyskusje. Były żarty z Naszej Klasy. Rozważanie nad tym po co Gazeta.pl związała się z Bebo, skoro ma fora, Bloxa i serwis Ludzie. Wspominaliśmy o podobnych imprezach organizowanych w innych miastach. Pojawiło się Second Life oraz parę tematów z dziedziny psychologii i socjologii związanych z internetem. Rozmowy były bardzo interesujące, ale czuję mały niedosyt. Poruszyliśmy wiele wątków, ale praktycznie żadnego z nich nie zakończyliśmy konkretnymi wnioskami. Może to jednak lepiej. Jest przynajmniej o czym myśleć do kolejnego spotkania.

Autorem zdjęć umieszczonych we wpisie jest Szymon Bluma. Wielkie dzięki :)

Materiały z imprezy (będę je sukcesywnie uzupełniał):

Oberwało się Blipcastowi

Susek skrytykował Blipcasta. Nie całego, ale fakt, że niektórzy tagują “na ilość”, a nie “na jakość”. Oczywiście każdy taguje po swojemu, tak jak mu się podoba. Czasami z głową, czasami bez sensu, dodając hasze do każdego wyrazu (swoją drogą, czemu na ich blogach nie ma takich notek?). Czy kanały “jak“, “sie” mają jakiś sens?

Być może takie “nadmierne” tagowanie wynika z chęci znalezienia się na liście “potrafiących tagować”. Na liście znajdują się osoby, które miały najwięcej blipnięć z tagami.

Wydaje Wam się, że jest to głupie wytłumaczenie? polecam notkę na Bokardo: Digg’s Design Dilemma Redux.

Ludzie (niektórzy) tak mają, że chcą być “NAJ”. Jeżeli design i/lub funkcjonalność serwisu może im w tym pomóc, to wykorzystają to. #To #może #być #jeden #z #powodów #nadmiernego #używania #haszy (fajnie się to czyta?)

Acha, żeby nie było. Nie uważam, że wszyscy, z listy “potrafiących tagować” wykorzystują “system” do promocji swojej osoby, Bliploga.

Blipcast to naprawdę fajna sprawa i daje dużo możliwości (np. moja średnio udana próba sondowania opinii Blipowiczów). Ale nie o ilość tu chodzi.

Moim zdaniem dobrym ruchem byłoby zlikwidowanie tej listy, albo jej modyfikacja. Tak, aby losowo prezentowała osoby, które “potrafią tagować”, bez podawania liczby otagowanych blipnięć. Blipcast na tym nic nie straci, a być może ludzie będą go używać z głową, a nie po to by zająć pierwsze miejsce na liście.

Edit (05.01.2008, 15:56)
Nie chcąc być posądzanym o bycie przeciwnikiem Blipcastu, chcę podkreślić, że jestem jego zwolennikiem i jestem w pełni za rozwojem Blipcasta. Zresztą sam o “niego” postulowałem ;) Chciałbym, żeby to było dobre narzędzie używane z głową. Chociaż prawda jest taka, że zawsze znajdzie się ktoś kto będzie go używał na swój sposób.

łebska wyszukiwarka

Ostatnio bawiłem się trochę Google Coop, dzięki któremu można stworzyć “własną” wyszukiwarkę. A dokładniej wyszukiwarkę bazującą na silniku Google, ale przeszukującą tylko wybrane witryny. W ten sposób “wymyśliłem” sobie “łebską wyszukiwarkę“, która przeszukiwałaby serwisy, a przede wszystkim blogi, z których głównie korzystam. Wyszukiwarka raczej nie ma służyć odkrywaniu nowego, a jedynie wspomaganiu pamięci. Tematyka: internet, startupy, społeczności, projektowanie etc.

Ale do rzeczy, jeżeli ktoś chciałby się dołączyć do współpracy nad wyszukiwarką, to chętnie zapraszam. Zgłaszać się można poprzez stronę wyszukiwarki (potrzebne jest Konto Google)