Susek skrytykował Blipcasta. Nie całego, ale fakt, że niektórzy tagują “na ilość”, a nie “na jakość”. Oczywiście każdy taguje po swojemu, tak jak mu się podoba. Czasami z głową, czasami bez sensu, dodając hasze do każdego wyrazu (swoją drogą, czemu na ich blogach nie ma takich notek?). Czy kanały “jak“, “sie” mają jakiś sens?
Być może takie “nadmierne” tagowanie wynika z chęci znalezienia się na liście “potrafiących tagować”. Na liście znajdują się osoby, które miały najwięcej blipnięć z tagami.
Wydaje Wam się, że jest to głupie wytłumaczenie? polecam notkę na Bokardo: Digg’s Design Dilemma Redux.
Ludzie (niektórzy) tak mają, że chcą być “NAJ”. Jeżeli design i/lub funkcjonalność serwisu może im w tym pomóc, to wykorzystają to. #To #może #być #jeden #z #powodów #nadmiernego #używania #haszy (fajnie się to czyta?)
Acha, żeby nie było. Nie uważam, że wszyscy, z listy “potrafiących tagować” wykorzystują “system” do promocji swojej osoby, Bliploga.
Blipcast to naprawdę fajna sprawa i daje dużo możliwości (np. moja średnio udana próba sondowania opinii Blipowiczów). Ale nie o ilość tu chodzi.
Moim zdaniem dobrym ruchem byłoby zlikwidowanie tej listy, albo jej modyfikacja. Tak, aby losowo prezentowała osoby, które “potrafią tagować”, bez podawania liczby otagowanych blipnięć. Blipcast na tym nic nie straci, a być może ludzie będą go używać z głową, a nie po to by zająć pierwsze miejsce na liście.
Edit (05.01.2008, 15:56)
Nie chcąc być posądzanym o bycie przeciwnikiem Blipcastu, chcę podkreślić, że jestem jego zwolennikiem i jestem w pełni za rozwojem Blipcasta. Zresztą sam o “niego” postulowałem
Chciałbym, żeby to było dobre narzędzie używane z głową. Chociaż prawda jest taka, że zawsze znajdzie się ktoś kto będzie go używał na swój sposób.
Posted on styczeń 4th, 2008 od Przemek Komorowski
Filed under: varia | 8 Comments »