Lifestreaming
Serwisy lifestreamingowe z założenia mają agregować wszystkie informacje o osobie, o jej działaniach w sieci. Każde blipnięcie, dodane zdjęcie na Flickr, film na YouTune, czy też nowy wpis na blogu ma z założenia lądować w takim agregatorze i być dostępne dla innych.
“Jeden, by wszystkie zgromadzić (…)” (J.R.R Tolkien)
Początkowo idea mi się spodobała. Wszystko w jednym miejscu, pełna kontrola, ale… te serwisy są martwe. Wpisy są zasysane, pojawiają się w moim profilu, ale poza tym nic się nie dzieje. Serwis typu “założ konto, skonfiguruj i zapomnij”. Tak np. jest z polskim serwisem Dashboard. Podobnie jest z serwisami zagranicznymi.
Trochę inne podejście prezentuje m.in. Flaker. Tutaj mamy już możliwość interakcji z innymi, możemy komentować ich wpisy, oznaczać je jako “fajne”. Można to uznać za próbę ożywienia agregatora, ale… jak dla mnie pomysł ma dwie wady (i nie dotyczy to tylko Flakera, ale również innych podobnych serwisów np. Onaswarm)
- Dublowanie dyskusji - można dyskutować np. pod wpisem na blogu, zostawić komcie pod zdjęciem na Flickrze etc. no i oczywiście w serwisie lifestreamingowym. Podobny zarzut jest stawiany serwisom Diggopodonym. (Gdzieś nawet pojawiło się określenie, że serwisy te kradną komentarze - niestety nie pamiętam gdzie)
- Wyrywanie elementów z ich “naturalnego środowiska”. Np. zdjęcia na Flickr często są umieszczane jako część większych całości. Zdjęcie umieszczone na określonej grupie z odpowiednim opisem, komentarzem nabiera innego znaczenia. W agregatorze ląduje samo zdjęcie, jest umieszczone w całkiem innym kontekście, przez co odbiorca nie może nie zrozumieć intencji autora.
Posted on marzec 1st, 2008 od Przemek Komorowski
Filed under: varia
Mamy w planach dodanie funkcjonalności, które być może sprawią, że Dashboard stanie się stroną startową dla jego użytkowników i będzie o wiele przydatniejszy.
Flaker pozwala na komentowanie rzeczy których normalnie nie da się komentować - np linka z delicious czy polecenia z google reader - wg mnie to zaleta.
Opcja Fajne pozwala zachować niektóre rzeczy na potem i jednocześnie daje szanse na data mining i przyszłościowo oddzielenie szumu od wartościowych rzeczy.
Wkrótce na Flakerze kilka znaczących zmian i dodatków.
A jak z wykorzystaniem tych funkcji? bo IMHO ludzie niezbyt ochoczo z tego korzystają. Ale zastrzegam, że moja opinia jest na podstawie zwykłego przeglądania, nie przeprowadzałem jakiegoś szczegółowego researchu. Mogę więc się mylić, ale z chęcią poznałbym jakieś dane
Każde blipnięcie, dodane zdjęcie na Flickr, film na YouTune, czy też nowy wpis na blogu ma z założenia lądować w takim agregatorze i być dostępne dla innych.
Tylko właściwie po co? Do czego to ma służyć? Jaki jest cel takiego zintegrowanego ekshibicjonizmu? Od dłuższego czasu zastanawiam się czy serwisy społecznościowe, a za nimi lifestreamingowe nie poszły trochę za daleko w swoim rozwoju. Czy aby nie zaczynają się odrywać od użytkowników, którzy przecież mają z nich korzystać. “Założ konto, skonfiguruj i zapomnij” - dobrze powiedziane. Tylko po co to konto?
Jakoś się nie mogę przekonać do Flakera. To znaczy konto mam, ale jakoś rzadko tam wpadam….
[…] Sądząc choćby po niektórych wpisach na Twoim blogu temat life-streamingu żywnie Cię interesuje również po godzinach pracy. Co według Ciebie jest prawdziwą wartością […]