Social Ads
W ostatnich dniach miało miejsce kilka wydarzeń, które będą miały duży wpływ na internet. Zaczęło się bodajże od OpenSocial. Później (znowu) Google wytoczyło Androida, chcą nim zawojować rynek mobilnego internetu. Na koniec Facebook i MySpace zaprezentowali nowe narzędzia reklamowe, które określane są jako Social Ads.
Na MySpace firmy mogą zakładać własne profile (tak jak miało to miejsce do tej pory). Nowinką jest to, że teraz firmy dostały narzędzie, które pozwolą im na samodzielne przeprowadzenie kampanii reklamowej, włącznie z umieszczaniem reklam na profilach użytkowników.
Facebook z kolei udostępnił możliwość zakładania różnych profili/stron dla:
- lokalnego biznesu
- marki lub produktu
- celebrytów
a tak wyglądają przykładowe strony:
Każdy z użytkowników Facebooka może zostać “przyjacielem” (fan-sumer) marki, produktu, a informacja o tym pojawi się w jego profilu. Facebook oddał też do dyspozycji narzędzie do umieszczania Social Ads, co pozwoli na samodzielne przeprowadzanie kampanii reklamowej w serwisie.
Social Ads tworzy się banalnie prosto. Na wstępie podajemy adres strony, do której będą przenoszeni internauci. Następnie wybieramy sobie profil użytkowników jaki nas interesuje, korzystając z kilku cech:
- lokalizacja (niestety na liście nie ma Polski)
- płeć, wiek
- zainteresowania (podajemy słowa kluczowe)
- wykształcenie (możemy wybrać sobie nawet absolwentów konkretnej uczelni)
- poglądy polityczne
- stan cywilny
Po wszystkim wpisujemy “tytuł” reklamy, jej treść, możemy również dołączyć zdjęcie. Na koniec ustalamy czas trwania kampanii, czy chcemy płacić za odsłony, czy też może za kliknięcia. Ustalamy dzienny limit budżetu na reklamy, cenę za kliknięcia albo odsłony. Kampania gotowa. Tutaj jednak pojawiają się pewne ograniczenia.
Po pierwsze. Reklamy pojawią się tylko u fan-sumers, którzy mogą łatwo przestać “przyjaźnić” się z marką (reklamy pojawią się w “News Feeds” albo na stronie z profilem użytkownika). Po drugie. Fan-sumers “otrzymają” dziennie maksymalnie dwie reklamy. To sprawi, że marki będą musiały “walczyć” o użytkowników, którym będą mogły prezentować reklamy, a ceny Social Ads będą szły w górę (ceny mają być ustalane w systemie aukcyjnym).
Facebook udostępnił również narzędzia do śledzenie kampanii Social Ads, a także statystyki dotyczące odwiedzin na stronie marki. Tak więc będzie można badać skuteczność reklam.
A teraz kilka cytatów z Jeremiah Owyang:
Brands can now self-serve a targeted marketing and advertising campaign within the already thriving MySpace community.
Using Facebook, consumers will publicly endorse brands, resulting in the birth of the “Fan-Sumer”, causing efficient word-of-mouth marketing in their trusted network.
While traditional search advertisers like Google and Yahoo match by keyword, My Space and Facebook match on something far more powerful: people and their relationships.
Przyznam, że propozycja Facebooka, jest bardzo interesująca i daje dużo możliwości. Informacja o tym, że mój “przyjaciel” został fan-sumerem marki X, będzie miała dla mnie jakieś znaczenie. Większego znaczenia nabierze zaufanie jakim klienci darzą marki (może w końcu firmy przestaną mieć własnych klientów w “głębokim poważaniu”) - aby opublikować reklamę, firma będzie musiała posiadać fan-sumers, musi więc o nich dbać. Nie ma fan-sumers, nie ma medium dla reklamy.
Posted on listopad 8th, 2007 od Przemek Komorowski
Filed under: marketing, społeczności
Leave a Reply