Google i OpenSocial

Jedni zachwycają się OpenSocial, inni podchodzą do tego sceptycznie i wskazują nowe błędy/niedociągnięcia. Czy OpenSocial to taki internetowy kapiszon, który miał być bombą? Być może Google wypuściło OpenSocial wcześniej, bo chciało pokazać, że również myślą o serwisach społecznościowych? Może OpenSocial miało osłabić nowe pomysły Facebook i MySpace na reklamę?

OpenSocial wydaje się być przygrywką do czegoś większego, co nam szykuje Google. Kilka ostatnich przykładów:

  • Google SharedStuff - nowe narzędzie + profil użytkownika
  • GMail - duże zmiany głównie w funkcjonalności książki adresowej
  • Google Maps - pojawiły się profile użytkowników wraz z mapami (publicznymi), które stworzyli
  • Google Notes - pojawiła się możliwość tagowania notek - nie tyle to jest ciekawe, co fakt, że mają chyba jakiegoś buga, bo nie tagowałem tam żadnej notki, a lista tagów liczy kilka pozycji - wszystkie tagi, których użyłem na Google SharedStuff (Google integruje swoje serwisy?)

Jeżeli dodamy do tego inne serwisy Google, to okaże się, że mamy potężny serwis społecznościowy. Wystarczy wszystkoz integrować, dodać możliwość tworzenia relacji pomiędzy użytkownikami i zebrać to na jednej stronie - do tego iGoogle i widżety (również te OpenSocial). Upubliczniając teraz OpenSocial, Google dało czas sobie i developerom na poprawę OpenSocial i na stworzenie ciekawych aplikacji.

No i za jakiś czas będziemy mieli potworka, chociaż ja tego tak drastycznie nie widzę. To będzie raczej Social OS. A może zbyt mocno popuszczam wodze fantazji?

3 Responses to “Google i OpenSocial”

  1. dobrze kombinujesz, to nie fantazje - tak najprawdopodobniej bedzie. google nie chce sie zbyt wczesnie chwalic tym co bedzie robic ale nie da sie ukryc, ze brakuje mu tylko szkieletu, ktory polaczy wszystkie aplikacje. dokladnie odwrotnie niz facebook, ktory ma szkielet, a o aplikacje zaczal dopiero niedawno sie starac /cale to F8 wyszlo im troche bokiem, ale kierunek obrany dobrze/.

  2. socialOS - świetne określenie na to co od dawna się kroi :)

  3. […] Co mają webmaile wspólnego z sieciami społecznymi? Otóż webmaile, a dokładniej książki adresowe w nich zawarte odwzorowują w pewnym zakresie nasze relacje z innymi osobami. Stąd już blisko do stworzenia serwisu społecznościowego. Do tego celu firmy chą wykorzystać swoje strony startowe MyYahoo! i iGoogle (o planach Google fantazjowałem we wcześniejszym poście). […]

Leave a Reply